Branża OZE z dnia na dzień się rozwija, a bezpieczeństwo ludzi pozostaje na dalszym planie. W środę w miejscowości Lewickie-Stacja spłonęła konstrukcja złożona ze 100 paneli fotowoltaicznych. Razem z nią doszczętnie spłonęły trzy samochody. Cztery zastępy strażaków walczyły z ogniem, ryzykując życie, bo nawet odłączone panele PV wciąż generują wysokie napięcie. To realne zagrożenie, które może dotyczyć każdego domu z fotowoltaiką na dachu.Każdy budynek z instalacją PV powinien być wyposażony w system, który w sytuacji awaryjnej automatycznie redukuje napięcie do zera. Dla bezpieczeństwa strażaków. Dla ochrony mieszkańców. Dla ratowania dobytku i życia. Od lat pracujemy nad rozwiązaniem, które daje realną ochronę. Tak powstał FSU – Fire Safety Unit. To technologia, która w razie pożaru natychmiast obniża napięcie prądu stałego do zera, eliminując zagrożenie już na poziomie modułów. Przetestowana, sprawdzona i gotowa działać tam, gdzie liczy się każda sekunda.W Ekovo nie zatrzymujemy się na samej technologii. Od dwóch lat odwiedzamy komendy PSP w całym kraju, prowadzimy szkolenia i pokazy działania FSU, uczymy strażaków, jak bezpiecznie działać przy pożarach instalacji PV. Bo sam sprzęt to za mało, liczy się wiedza, praktyka i gotowość do ratowania życia w realnych warunkach.Pożary fotowoltaiki będą zdarzać się coraz częściej. Nie możemy udawać, że problem nie istnieje. Bezpieczeństwo musi być standardem! Dla ratowników. Dla mieszkańców. Dla nas wszystkich.






